31.08.

kto to widział, żeby paranoje przejmowały władzę w głowie? takie powstania trzeba zgniatać w zarodkach! bo urządzę klęczenie na grochu!

29.08.

czego lepiej żałować? że się coś zrobiło czy że się nie zrobiło?

i jeszcze uwaga z kreskówki Donkey Xote: może Dulcynea to tylko sen, ale za to jaki piękny...

to może jednak warto tego króliczka gonić?

19.08.

dlaczego nie można się tak po prostu tylko zwyczajnie cieszyć?

EUREKA! Przecież poszłam zapytać, żeby 'się dowiedzieć', założenie, że wiedza będzie miła dla ucha to złe założenie jest!

16.08.

dzięki ludziom dobrej woli mam SŁOIK, w którym robią się kiszone :)

15.08.

od wczoraj wiem, że można pomylić światła postojowe ze światłami mijania... a od przedwczoraj wiem, że można wyjść z domu nie zamknąwszy drzwi na zamek... jest dobrze...

13.08.

Szła sobie dziś niedaleko mojego domu po chodnikach dziewczyna, czarna mini, czarna bluzeczka, filuternie opuszczone jedno ramię bluzki, wystające (karminowe a jak!) ramiączko bielizny, poezja ruchów w karminowych szpilkach, odwracali się za nią wszyscy, i panie, i panowie. Dziewczyna pchała wózek z dziewczynką. Fantastyczna Mama. I te karminowe usta. Bo przecież zaczepiłam na przejściu dla pieszych, i normalnie powiedziałam tej pannie, że to fantastyczne, że tak wygląda i że wzbudza zainteresowanie, i że tak ma być! Bo wyglądała świetnie.
A ta młoda pani, która się odwróciła i kręciła z zażenowaniem głową, że jak tak można, to niech zacznie się więcej ruszać i częściej myć włosy to może też kiedyś ktoś na nią z takim pożądaniem spojrzy... Bo gdzie to jest napisane, że mamuśki nie mogą świetnie kręcić tyłeczkiem na wysokich obcasach? No gdzie?

11.08.

Udało się. Samochodzik będzie żył. Przetoczenie ustrojowego płynu hamulcowego okazało się nieskuteczne. Wymiana podniszczonych bębnów (!) również pudłem. Jest tam jakiś regulator siły hamowania. To on nabroił. I teraz jest już wszystko ok. Samochodzik po liftingu wrócił do żywych. Swoją drogą to autko ma jedną pozytywną cechę. Zawsze się zaczyna coś dziać tuż przez konkretną awarią. I jak się psuje na dobre to pod domem. Grzeczny włoski chłopczyk. Umie się zachować :)

I jeszcze to, że jeden głupi żart o tym, że jestem żeby sprawdzić czy system działa owocuje tym, że teraz mnie obsługują z uśmiechem i w pierwszej kolejności.

10.08.

kocham swoje miasto...
Samochodzik wymagał wg przeglądającego technicznie 'usprawnienia działania hamulca zasadniczego i pomocniczego w tylnych kołach'. Dobra. No to jedziemy do już obznajomionego warsztatu. Rano samochodzik odstawiono, po południu samochodzik do odebrania. Okazuje się, że jednak hamulec nie hamuje mimo nowych części mechanicznych. Podejrzana sprawa. Lekarze samochodowi konsultują, a ja sobie siedzę w biurze i czytam książeczkę. I nagle do biura wchodzi pan. Dobra pięćdziesiątka z tendencją rosnącą. W koszulce trykotowej i w samych majtkach. Fajne takie bojówki. Oczom nie wierzę, ale co tam, jak musi to niech sobie chodzi w samej bieliźnie :) Za to pan speszył się, oj speszył. A mi teraz wesoło bardzo. Kocham to miasto. Luz, sielanka, rodzinna atmosfera, rewelacja... W końcu diagnoza wskazała na płyn hamulcowy... Ciąg dalszy nastąpi...

09.08.

- tak, masz rację, moje zachowanie jest typowe dla szczeniaka...
+ hał, hał? pisk pisk?
- siur, siur...

06.08.

Codziennie z rana bardzo cieszy mnie zapowiedź pociągu TLK PKP IC, który nazywa się Tour de Pologne i startuje w Gdyni, jedzie przez Malbork, Olsztyn Główny, Giżycko, Ełk, Białystok, Małkinię, Warszawę Centralną, Koluszki, Częstochowę do umiłowanych Katowic.

03.08.

eureka! Bry-TYJKA - nadwaga w nazwie :)

wyczytane tu:
"Lepsza smutna prawda niż najpiękniej polukrowana obłuda.
Życie to sztuka wyboru."

02.08.

historyjka 1:
- słuchaj, jestem w Gdyni, może wstąpię na herbatę?
+ oj, tak nagle? raczej nie, do sklepu musimy iść...

historyjka 2:
- to jaki jest plan pani doktor? umawiamy się na kolejną wizytę?
+ umawiamy się tak, że się nie umawiamy, a jak się będzie coś działo to proszę się nie rejestrować tylko tak pokazać...

i jeszcze to, że w pociągu jechała wesoła rodzinka - dwie panie ok 50, pewnie siostry, 2 panie ok 20, pewnie córy i pan ok 18, pewnie syn, rodzinka bardzo płynnie w rozważaniach przeszła od cen torebek na jarmarku do planu budowy pomnika na cmentarzu, bo pomnika jeszcze nie można postawić, dopiero w listopadzie najwcześniej...

wszystko ludzkie jest, a życie, życie płynie, czas nie czeka, kto by pomyślał, że już sierpień...